Blog > Komentarze do wpisu

Widmowe reklamowe

Widmówka z reklamy w wiacie przystanku tramwajowego

Liczne witryny reklamowe na przystankowych wiatach w wielu punktach wielu miast w Polsce wynajęto niedawno w celu zareklamowania Delicji Szampańskich. Klasycznymi, pomarańczowymi delicjami rozkoszuje się posągowa Danuta Stenka, w słońcu, przy białej, porcelanowej filiżance, okrągłym stoliczku i z książką Macieja Stefańskiego Nastroje. Opowiadania wybrane. Zrelaksowana patrzy na kotłujący się komunikacyjnie tłumek ludzi o ciałach zwykłych, takich szarych, wstających o świcie do pracy i na ludzkie twarze złe i zmęczone, może tych którzy wstają właśnie z ławeczki w wiacie, na której spędzili część nocy i pomału toczą życie o świcie, po trotuarze. Danuta Stenka patrzy na nich z niewzruszoną ciekawością, niewyczerpaną łagodnością i przyjemnością, dwadzieścia cztery godziny na dobę. Siłę, odporność na szarość i trudne przypadki żyć Kovalskich* czerpie z ciasteczek, filiżanki i Słońca, ale też lektury. Książka Macieja Stefańskiego ma przyjemną okładkę, utrzymane w tonacji kremów, beży, brązów zdjęcie plączących się konarów drzew. Umieszczony na tylnej okładce cytat, wskazuje na wnętrze artystyczne, może realizm magiczny, może trochę filozofii, metaforyki, namysł nad drobiazgami. O szóstej rano w deszczu, wobec zapchanej współprzystankowiczami wiaty, tupiąc nerwowo i czekając na tramwaj, chciałoby się usiąść na chwilę przy takim stoliczku, z filiżanką, ciastkami, zagłębić w lekturze (a przynajmniej przekartkować książkę, powąchać papier, pogładzić okładkę, zamyśleć nad zdjęciem, czy jakimś zdaniem). O czwartej w nocy, doczołgując się do przystankowej wiaty, z powidokiem Danuty Stenki, chciałoby się zapewne położyć głowę nie na twardej ławce, a na jej kształtnych, wyściełanych miękką sukienką kolanach i posłuchać jak czyta na dobranoc. Jak bardzo jest to nieosiągalne deszczowym świtem i umoczoną alkoholowo nocą? Jest to całkowicie nieosiągalne, ponieważ książka Nastroje. Opowiadania wybrane i sam autor Maciej Stefański, nie istnieją. W wyszukiwarkach są setki stron internetowych o Delicjach Szampańskich, o Danucie Stence, filiżankach, Słońcu i stolikach; o książce Nastroje. Opowiadania wybrane Macieja Stefańskiego jest zero stron (choć od momentu kiedy kliknę „publikuj” kończąc edycję bloga, przynajmniej jeden adres internetowy się pojawi). Książki tej nie wydało żadne wydawnictwo, a choć Maciejów Stefańskich żyje w Polsce co najmniej kilkunastu, żaden nie napisał opowiadań, którymi delektuje się Danuta Stenka na wiatach przystanków.

Nastroje. Opowiadania wybrane to nie jedyne widmowe dzieło wymyślone w reklamie. Swego czasu w Niemczech (około 2005 roku) w reklamie firmy T-Mobile zawrotną karierę zrobiła książka Chada Kroskiego Urknall Zukunft, angielski tytuł The Future starts now (czyli chyba Przyszłość zaczyna się teraz, choć niemiecki tytuł można by przetłumaczyć też bardziej ekspresyjnie, jako na przykład Przyszłość przed detonacją). W spocie telewizyjnym, wymyślonym w agencji reklamowej Saatchi & Saatchi, książka ta znajduje się w torbie mężczyzny, którym szczęśliwie i z wzajemnością zainteresowana jest nowoczesna, używająca telefonu z dostępem do sieci, kobieta. Ponieważ na drodze do szczęścia brakuje tematów do rozmowy, a ekraniki komórek w 2005 roku są jeszcze tak malutkie, że trzeba wczytywać się w nie z bliska i korzystanie z komórki, gdy rozmowa się nie klei, choć jest się kimś zainteresowaną, może zostać zgoła opacznie zinterpretowane, grzecznie wybiera się ona do toalety i sprawdza w wyszukiwarce internetowej kim jest Chad Kroski, autor książki. Temat do rozmowy się otwiera, przyszłość związku zaczyna się teraz (być może przyszłość przed detonacją). Zawrotna kariera widmówki Urknall Zukunft polegała na tym, że poza oficjalną stroną internetową www.chadkroski.de, założoną na potrzeby kampanii reklamowej, w sieci wykiełkowały licznie strony nieoficjalne, z zupełnie nieoficjalnymi szczegółami biografii nieistniejącego autora, a niektórzy uwierzyli, że pisarz ten istnieje naprawdę i poszukiwali jego książek w księgarni Amazoon. Firma T-Mobile wytoczyła jednakże proces autorom stron nieoficjalnych z żądaniem odszkodowania w wysokości 50.000 euro, uznając że ma wyłączne prawa do wymyślonej postaci pisarza (a może dbając o jego dobra osobiste – cześć, dobre imię i poszanowanie fikcyjnej prywatności), czym naraziła się na zarzut braku poczucia humoru, postawiony później w prasowych komentarzach (patrz np. Frankfurter Allgemeine Zeitung: http://www.faz.net/artikel/C31306/werbung-das-unerwuenschte-eigenleben-des-chad-kroski-30151921.html).

Widmówki z reklam mogą być bardziej znane niż zwykłe widmówki książkowe (choć niekoniecznie i nie zawsze oczywiście – ich sława jest raczej lokalna, krajowa, a daleko w tyle, gdy chodzi o popularność, zostawiają je widmowe książki, które zostały pokazane w pełnometrażowych filmach wyświetlanych w kinach, jak na przykład Dziewięcioro Wrót do Królestwa Cieni z filmu Dziewiąte wrota Romana Polańskiego – to jednak już temat na osobną notkę). Prawdopodobnie mogą generować większe emocje i są bliżej rzeczywistości, niż urojone książki dostępne jedynie cierpliwym czytelnikom na kartach powieści, ich żywot w naszych myślach jest jednak stosunkowo krótki. Mimo tego z przyjemnością odnotowuję każdy egzemplarz Nastroje. Opowiadania wybrane, polskiej reklamowej widmówki, wydanej w nakładzie równym ilości plakatów na przystankowych wiatach.

* być może motorniczy albo kierowca autobusu słucha radia, w którym nadają właśnie piosenkę „Autobusy i tramwaje” zespołu T.Love

Nastroje. Opowiadania wybrane Macieja Stefańskiego



czwartek, 08 września 2011, widmowa

Polecane wpisy